Jednoczesna nauka języka programowania z dwóch książek

0

Ma to sens czy może namieszać? Na myśli mam C++

Zacząłem się uczyć z Język C++ Szkoła Programowania (Stephan Prata) i zastanawiam się nad zakupem Język C++ Kompendium Wiedzy (Bjarne Stroustrup) porównując spis treści są pewne różnice. Logiczne jest to, że w jednej książce opisano coś mniej, w drugiej bardziej i na odwrót.

Dodam, że moim celem jest bardzo dobre poznanie tego języka.

2

Przeczytaj jedną, porób przykłady, zacznij pracę nad jakimś projektem/dołącz się do jakiegoś opensource'owego - jeśli stwierdzisz, że wciąż za mało wiesz, dopiero wtedy bierz się za drugą.
Nie ma sensu przedobrzać, ponieważ Ty nie masz wiedzieć wszystkiego - Ty masz potrafić, a książka jest jedynie źródłem pomocy, poradnikiem we wstępie. Potem wiedzę oraz zdolności zdobywa się na bieżąco podczas pisania projektów.

0

Cześć. zgadzam się z Przedmówcą... z jednym zastrzeżeniem iż to dla osobnika który pragnie zostać ułożonym biurokratą... nauczyć się być może na pamięć każdego słowa jakie uwidział...

do pewnego momentu kiedy jakiś pomysł ulepszenia opisanego prostego projektu z książki nie zaświta w główce... w tym momencie albo Kto cokolwiek będzie próbował już samodzielnie albo zwykły urzędnik... po prawie 60 latach żywota to mogę powiedzieć... nie ucz się niczego na pamięć ! rozwiązuj problemy jakiekolwiek najbardziej dziwne głupiutkie ucz się myślenia samodzielnego bądź ciekawy świata... przeczytać można tysiąc ksiąg... co nie oznacza, napisania choćby jednej nowelki jako Antek czy Nasza szkapa... Pozdrawiam DeNiss

0

Nie czytałem książki Praty, ale co do Kompendium wiedzy Stroustrupa, to nie powiedziałbym, że to się nadaje do nauki. Jest to raczej coś w rodzaju encyklopedii języka C++, więc może być doskonałym dodatkiem do jakiegoś kursu, coś jak słownik przy nauce języka obcego.

0

TL:DR
Tak, jest to nawet wskazane.

Ja JavaScriptu uczyłem się z 10 książek na raz, jednocześnie czytająć dokumentację i miliony blogów + stackoverflow. Często musisz przeczytać o danym zagadnieniu milion różnych rzeczy, żeby w końcu znaleźć ten artykuł, książkę która wywoła tzw. efekt AHA i wszystko staje się jasne. Czytanie jednej książki w nadzieji, że w końcu autor przedstawi to z innej strony jest stratą czasu, bo często autor myśli w określony sposób który możesz, ale nie musisz zrozumieć.

1

@Duży Terrorysta: cocococo?
A myślałeś może nad tym, aby samemu rozpracowywać dane zagadnienia, a nie liczyć na podanie gotowca przez autora? Rozwijanie się nie jest skutkiem samego przeczytania książki.

0

Pisałeś, że uczysz się też jednocześnie Ruby, więc naraz 2 książki o C++ i jednocześnie Ruby? To wszystko Ci się prędzej czy później pomiesza, chyba lepiej uczyć się naraz tyko 1 języka.

0

Oczywiście to też jest wskazane, ale ma swoje minusy. Np. komuś kto dopiero zaczyna łatwiej jest zrozumieć gotowiec niż próbować zagłębiać się np. w kod źródłowy frameworku, bo tam zginie (moim zdaniem). Poza tym ja odpowiedziałem strikte na pytanie zadane w temacie, sam wychodzę z założenia (co implikuje poprzedni post) że dobrze jest korzystać z różnych metod nauki w tym samodzielne rozpracowywanie problemu.

0

Oczywiście, że rozwijanie nie jest skutkiem samego przeczytania książki, ale korzystając z gotowców moim zdaniem przyspieszamy proces nauki. Oczywiście warto czytać książki aktywnie. Tzn. korzystać z nich na zasadzie reference guide. Brać kod, który autor przedstawia, tweakować go, stosować w praktyce (bo ja zazwyczaj jak przerabiam jakąś ksiązkę, to od razu staram się wprowadzać nową wiedzę do swoich projektów) i zgłębiać problem co mając podstawową wiedzę podsuniętą przez autora jest łatwiejsze.

1

Np. komuś kto dopiero zaczyna łatwiej jest zrozumieć gotowiec niż próbować zagłębiać się np. w kod źródłowy frameworku

Dwie sprawy:

1.Dziwne porównanie - kompletnie nietrafione. Po co ktoś miałby się zagłębiać w kod źródłowy frameworku? :| Mówię o pisaniu kodu na własną rękę (np. jakieś DFSy, parsery czy kto co chce - najwyżej przy wsparciu książki), a nie wykorzystywaniu gotowców, bo to nic nie uczy, do czego zmierzam też w drugim punkcie:

2.Wiadomo, że łatwiej jest zrozumieć i wykorzystać gotowiec. Tak samo jak łatwiej jest nie robić zadań z matmy, tylko szukać rozwiązań w internecie. I wtedy faktycznie można czytać i sto książek, a tak naprawdę wciąż albo nie do końca rozumieć to zagadnienie, albo wyłożyć się na podobnym zadaniu "no bo dokładnie takiego nie było" :)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0