W tym roku koniec LO, co potem?

Odpowiedz Nowy wątek
2015-01-17 17:35
0

Cześć,

w tym roku kończę LO i chciałem się Was poradzić co mógłbym robić potem.

Obecnie programuję w PHP. Oczywiście staram się nie pisać 'spaghetti code' o co w PHP nie trudno, ale wykorzystywać OOP, wzorce etc. Czytam 'Clean Code', następna w kolejce jest 'Wzorce projektowe. Elementy oprogramowania obiektowego wielokrotnego użytku' (podobno dobra), także jak widać interesuję się pisaniem dobrego kodu, dobrą architekturą etc. W PHP zacząłem pisać w gimnazjum, bo był najłatwiejszy, a zostałem w nim bo wydaje mi się, że najłatwiej będzie w nim dostać pierwszą pracę.

Oprócz tego zainteresowałem się data miningiem, ale nie miałem jeszcze czasu zagłębić tego tematu. Kupiłem książke "Nowe usługi 2.0. Przewodnik po analizie zbiorów danych.", która czeka na odpowiedni moment.

Jeżeli chodzi o szkołę, to myślałem że matematykę znam dość dobrze, ale po ostatniej próbnej maturze trochę w to zwątpiłem :D (70% podstawa, 53% rozszerzenie), ale na tle klasy nie było tak źle. Może po prostu była trudna i wszystkim źle poszło. Angielski podstawa - 96%. Na maturze mam zamiar pisać rozszerzoną matematykę i angielski. Jak progi będą takie jak zawsze, to np. na AGH potrzebuję 80% z rozszerzonej matematyki i angielskiego, więc średnio to widzę.

Miasto jakie mnie interesuję to Kraków, przynajmniej na początek.

Aktualnie plan mam taki:

  1. Do matury maksymalnie skupić się na matematyce i angielskim, a w weekendy trochę programować, bo tak całkiem bez programowania to ciężko by mi było wytrzymać, bo po prostu to lubię.
  2. Po maturze odpocząć od szkoły i zrobić kilka projektów do portfolio. Pomysły już mam, potrzeba mi jeszcze czasu do ich wykonania.
  3. Zacząć pracę w okresie Czerwiec-Wrzesień 2015. Kilka ofert już nawet dostałem w tym jedną taką, która bardzo by mi odpowiadała - przy narzędziu do analizy danych. Kwestia tylko czy ją dostanę.
  4. Pracować rok.

No i teraz pytanie - co potem?

Raczej nie planowałem iść na studia. Zawsze myślałem, że programowania sam się nauczę. Czytając to forum tylko utwierdziłem się w tym przekonaniu - studia programowania nie uczą. Jednak pojawił się ten temat z data miningiem, poczytałem trochę @Shalom i jakoś moje ambicje wzrosły i wydaje mi się, że takie solidne podstawy informatyki i matematyki mogą się przydać. Także coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że co najmniej inżyniera warto zrobić.

Jeżeli chodzi o studia to najlepszym wyborem byłyby zaoczne. Najlepiej i tak mi się uczy w domu, więc siedzenie codziennie na wykładach byłoby chyba trochę stratą czasu. No chyba że byłyby na naprawdę dobry poziomie.

Dziennie też są jakaś opcją, ale nie wiem czy da się je od początku pogodzić z pracą, bo innej opcji nie ma, pracować będę na pewno (Bo chce robić wreszcie coś sensownego, chce mieć swoje pieniądze, chce żyć na jakimś w miare poziomie, nie chce brać pieniędzy od rodziców [które i tak byłby dość ograniczone] etc.). Jako że chce studiować dopiero za rok, to może udałoby się jakoś lepiej zdać maturę (gdyby to było konieczne), gdybym chciał iść na jakieś konkretne studia.

Szczególnie zainteresowało mnie PJATK ze względu na ciekawe specjalizacje (Inżynieria oprogramowania i baz danych, Systemy rozproszone i równoległe, Inteligentne systemy przetwarzania danych, Eksploracja WWW (Web Mining), Inteligentne metody inżynierii wiedzy), jednak nie wiem jaki tam jest poziom, ale pod uwagę biorę każdą inną uczelnie na którą byłbym w stanie się dostać (jeżeli chodzi o studia zaoczne to chyba na każdą?).

Mam nadzieję, że mi jakoś pomożecie w wyborze, pozdro. :)

PS. Kiedyś padły tu jakieś odpowiedzi typu "Znajdź sobie kolegów i dziewczynę". Od razu zaznaczę, że mam dziewczynę, kolegów, staram się uprawiać sport etc.
PS2. Argument "Jeszcze się dość napracujesz w życiu" też do mnie nie trafia. :)

Pozostało 580 znaków

2015-01-17 18:29
0

Ja odpowiem dosyć ogólnie. Bardzo dobrze, że próbujesz coś działać na własną rękę jednocześnie nie olewając przedmiotów szkolnych, zwłaszcza matematyki, która, jak sam zauważyłeś, jest istotna jeśli chce się mieć większy wybór w razie podejmowania studiów, patrząc na niektóre tematy w ostatnim czasie to jest z tym podejściem różnie.
A co do samego studiowania to tutaj mogę na świeżo powiedzieć, bo jestem w trakcie. Sam też uważałem, że studia to co najwyżej dla papierka, ale poszedłem bo przecież każdy idzie. Ale po 3 latach mogę powiedzieć, że nawet jeśli nie wyniesiesz z nich wiedzy (w co wątpię, bo jak prowadzący jest ok, to nawet znienawidzona przeze mnie matematyka może być ciekawa) to na pewno wyniesiesz doświadczenie w pracy w grupie (jeśli oczywiście będą projekty grupowe) i znajomości. Serio, możliwość poznania ludzi interesujących się tym co Ty jest super i takie kontakty zazwyczaj zostają na dłużej. Ja poznałem parę osób, z którymi zdarza mi się coś programować "po godzinach", wymieniać wiedzą bo zawsze ktoś kogoś o coś pyta, a z niektórymi nawet pracować w jednej firmie.
Fajne jest to, że zawsze jakiś znajomy "ma znajomego, który szuka programisty do projektu" więc łatwiej jest się zahaczyć (akurat w moim przypadku to ja byłem polecającym w mojej obecnej pracy). Dodatkowo myślę, że studia są dobry buforem między byciem w dużej części kontrolowanym w szkole i całkowicie samodzielnym w dorosłym życiu. Poza tym mając status studenta łatwiej o pierwszą pracę.
Jak masz możliwość popracowania w wakacje to dobrze, warto spróbować. Potem to zależy, jeśli będzie pewna praca to można odłożyć na rok studia (ewentualnie zastanowić się w ogóle nad ich zaczynaniem, ale to już indywidualna decyzja), jak będziesz raczej w sytuacji "na pewno się znajdzie coś" to bym się zastanowił, czy nie lepiej się najpierw na chwilę skupić jednak na studiowaniu (patrz fragment o posiadaniu statusu studenta).
Co do wyboru dzienne/zaoczne to niewiele pomogę bo sam jestem na dziennych i mogę tylko powiedzieć, że pierwszy rok w takim wypadku nie nadaje się do pracowania - za dużo nowych i dosyć wymagających rzeczy. Potem można już coś kombinować jak się jest zorganizowanym.

Aa się rozpisałem :D


Pozostało 580 znaków

2015-01-17 19:08
0

Dzięki za odpowiedź. :)

Wiesz co, problem jest w tym, że raczej staram się świadomie nie marnować czasu. Więc jeśli coś robię to muszę być przekonany, że nie da się tego zrobić bardziej efektywnie.

To co mówisz jest bardzo przydatne, ale założeniem tego tematu jest, że pracę dostanę, więc np. kwestia pracy w grupie jest poniekąd rozwiązana, bo przecież w pracy też pracuje się w grupie. Co do znajomości, to znów w tym przypadku są różne konferencje, spotkania, etc.

Najbardziej właśnie mi zależy na wiedzy. Programowania nie jest problem się nauczyć samemu, ale kwestie takie jak matematyka czy algorytmika to już trochę inna bajka. Też się da, ale potrzeba do tego więcej samozaparcia. Dodatkowo studia mogą pokazać dużo fajnych rzeczy, które i tak trzeba potem rozwijać na własną rękę, więc dlatego zastanawiam się, czy zaoczne by nie wystarczyły.

edytowany 1x, ostatnio: tdudzik, 2015-01-17 21:50

Pozostało 580 znaków

2015-01-18 09:18
0

Idź na studia zaoczne i szukaj pracy typowo związane z programowaniem.

Pozostało 580 znaków

2015-01-18 09:59
0

1) Studia są jak czasopisma komputerowe - znajdziesz na nich coś co Cię w ogóle nie interesowało ale może diametralnie zmienić Twój sposób myślenia o tym co chciałbyś robić.

Studia nie są po to żeby uczyć się programować - to w zasadzie można zrobić samemu w domu, ew. przy pomocy książki (dwa podstawowe języki programowania w których pracowałem nauczyłem się na biegu, programując, bez książek).

Studia i praca to słaby pomysł - chyba że tylko dla papierka.
Ze względu na (1) wątpię żeby komuś się chciało na zaocznych studiować (rozszerzać swój światopogląd) na temat czegoś co go nie interesuje. Po prostu zakuje i zapomni.
Do tego będziesz miał ciągły brak czasu. Praca, po pracy nauka na studia, a gdzie czas na programowanie/praktykowanie ?
Nie mówię że się nie da, bo pewnie tysiące tak robi (z lepszym lub gorszym skutkiem).

Jeśli Cię interesuje głównie praca w zawodzie - studia niepotrzebne.
Jeśli Cię interesuje informatyka na każdym poziomie (od sprzętu do teorii) to studia są niezastąpione.

2) Matematyka
Jeśli ją lubisz i chcesz zdawać na maturze to uczęszczaj na kursy doszkalające (przedmaturalne, pomaturalne). Mi to bardzo dużo dało, mimo że całkiem nieźle sobie radziłem z materiałem na kierunku mat-fiz.


Szacuje się, że w Polsce brakuje 50 tys. programistów

Pozostało 580 znaków

2015-01-18 12:28
0

Kursy przed maturą już odpadają. Gdybym chciał zdawać jeszcze raz to taki właśnie miałem zamiar. Lubie się sam uczyć, ale czasem trafię na jakieś zagadnienie, którego nie rozumiem i trochę szkoda czasu siedzieć i kminić to samemu. Niezastąpiona by wtedy była pomoc kogoś kto to rozumie.

Nie chce rozszerzać swojego światopoglądu na temat czegoś co mnie nie interesuje. Dlatego na zaocznych fajną opcją jest to, że widzisz coś nowego i jak Ci się to podoba to zagłębiasz temat, a jeżeli nie to wydaje mi się, że można to trochę odpuścić (w porównaniu z dziennymi).

Tematy jakie mnie interesują najbardziej to programowanie, algorytmika, sztuczna inteligencja, Machine Learning, NLP (Natural Language Processing), Text Mining, Data Mining etc. W tych tematach chciałbym się rozwijać (albo choć trochę powiązanych). Matematyka też może być, ale znów bez przesady (np. na UW podobno jest strasznie duży nacisk na teoretyczną matematykę).

Tematy jakie mnie nie interesują to fizyka, elektronika, hardware etc. Tzn. mogę poznać jakieś podstawy, ale jestem niemal pewny, że w tych tematach nie będę się chciał rozwijać.

Wydaję mi się, że najbardziej do tych wymagań pasuje PJATK. Zakładając, że będę miał na nią pieniądze oraz nawet przy założeniu że byłby to studia dzienne - warto tam studiować? Opinii w Internecie jest mnóstwo, sporo osób ją poleca, ale są to dość stare posty. W dodatku raz się spotkałem z dziwnym argumentem, że jest to prywatna szkoła i jak kiedyś upadnie to dyplom już nie będzie nic warty. Naprawdę tak to działa?

A co do papierka to ten też się przyda. Wiem, że nie potrzebuję studiów żeby pracować, ale nie chciałbym żeby kiedyś okazało się, że nie mogę gdzieś pracować, bo mimo że umiejętności mam to nie mam dyplomu, który jest tam wymagany (np. CERN).

edytowany 1x, ostatnio: tdudzik, 2015-01-18 14:19

Pozostało 580 znaków

2015-01-18 12:48
Złoty Młot
0

(np. na UW podobno jest strasznie duży nacisk na teoretyczną matematykę).

Ktoś Ci jakis mitów naopowiadał, praktyki programowania chyba cięzko gdzieś więcej znaleźc.

Pozostało 580 znaków

2015-01-18 13:59
0

Ktoś Ci jakis mitów naopowiadał, praktyki programowania chyba cięzko gdzieś więcej znaleźc.

Jedno nie wyklucza drugiego. :)

Zresztą jak już mówiłem, programowania mogę się nauczyć sam, więc to nie jest kryterium. Wyżej napisałem czego chciałbym się nauczyć na studiach.

Pozostało 580 znaków

2015-01-18 17:37
unoquatrono
0
tdudzik napisał(a):

Ktoś Ci jakis mitów naopowiadał, praktyki programowania chyba cięzko gdzieś więcej znaleźc.

Jedno nie wyklucza drugiego. :)

Zresztą jak już mówiłem, programowania mogę się nauczyć sam, więc to nie jest kryterium. Wyżej napisałem czego chciałbym się nauczyć na studiach.

Na studiach nie uczy się niczego co przeważnie przydaje się w zawodzie, to jest troche przykre bo... możesz mieć tytuł inżyniera oprogramowania a kompletnie nie umieć zbudować dobrego komercyjnego softu. To jest spowodowane natłokiem przedmiotów. Gdyby studia były realizowane bardziej pod studenta niż pod uczelnie to myślę, że diametralnie zmienił by się sposób przekazywania wiedzy jak i jej jakość. Nie nastawiaj się na cuda niewidy na studiach prawdopodobnie osoba z rokiem doświadczenia będzie cię zjadać na poczekaniu po takich 3 latach na uczelni jeśli chodzi o jakąś technologię czy jeżyk. Wszyscy studenci startują na "równych" zasadach czyli elementy omawiane są od początku i tak zaczyna się pierwszy rok przeważnie od C od samiusieńkich podstaw.
Ogólnie uważam z biegiem czasu, że jeśli jest wybór pomiędzy studiami po angielsku a studiami po polsku na tym samym poziomie to lepsze ihmo będą te po angielsku.

Pamiętaj aby nie nastawiać się na nie wiadomo co, lepiej przejść przez studia nie zauważonym a w między czasie uczyć się na własną rękę język i technologii niż być krzykaczem który wyskakuje przed profesorów, że pozjadał rozumy. Tacy daleko nie dojadą.

A czy poza programowaniem nie da się nic na studiach nauczyć? :) Bo właśnie o to mi najbardziej chodzi, co zaznaczam już po raz chyba piąty. :D - tdudzik 2015-01-18 20:09

Pozostało 580 znaków

2015-01-18 17:38
Złoty Młot
0

Ok, w takim razie faktycznie matematyka jest dość trudna (momentami bardzo trudne MD: )). Aczkolwiek jaka matematyka uważana jest za praktyczną, a nie teoretyczną ? Rozwiązują tam normalnie zadania, a że nie są łatwe - liczenie całek wcale nie oznacza, że jest to praktyczne.

Tylko zacytowałem, moim zdaniem "teoretyczna matematyka" też dziwnie brzmi :D - tdudzik 2015-01-18 20:08

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0