Jakie Studia wybrać?

0

Witam.
Mam problem i muszę się poradzić. Chciałbym skończyć informatykę 2 stopnia nie wiem co wybrać. A chciałbym, żeby to był fajny zawód, bezstresowny i mógł zarabiać spokojnie i o nic się nie martwić.
Co sądzicie o tych.
Myślałem nad informatyką i ekonometrią SGGW.
Lub Politechnika Częstochowska tylko jaką specjalność? Są takie: Aplikacje biznesowe i bazy danych, Inżynieria oprogramowania, Sieci technologie informacyjne, Zintegrowane systemy zarządzania i analizy danych, informatyka finansowa.
Albo może inną uczelnię pod kierunkiem informatyka.
Proszę o wyczerpującą odpowiedź i z góry bardzo dziękuję za porady.
Pozdrawiam serdecznie

6

A chciałbym, żeby to był fajny zawód, bezstresowny i mógł zarabiać spokojnie i o nic się nie martwić.

Zła branża.

0

Tylko jaką specjalność? Są takie: Aplikacje biznesowe i bazy danych, Inżynieria oprogramowania, Sieci technologie informacyjne, Zintegrowane systemy zarządzania i analizy danych, informatyka finansowa.

Dziwne pytanie (pytać na forum co się powinno wybrać, jeśli to zależy głównie od czyichś zainteresowań, predyspozycji). A licencjata z czego robiłeś?

0

Jako absolwent PCz powiem tak. Specjalności IO oraz sieci na 2st. raczej i tak nie otwierają (brak chętnych). Na Informatykę Finansową przyjmują niedobitków oraz absolwentów matematyki I stopnia (bo nie ma matematyki 2 stopnia, a ludzie chcą magistra), więc poziom tej specjalności jest ultra niski. Więc wybór Ci się zawęża. ABiBD - Java, Oracle, Python, django, ror i ogólnie "Otwarte oprogramowanie". ZSZiAD - C#, .NET, ASP.NET MVC, Dynamics, WP. Ja wybrałem ABiBD, no ale wtedy głupi byłem. Ogólnie chłopaki na ZSZiAD mieli więcej luzu i ciekawsze projekty do zrealizowania ;)

0

@mychal czyli polecasz ZSZiad? Pytam się o te specjalności bo każda mnie interesują, a wiem ze nie na wszystkie specjalności jest zapotrzebowanie na rynku. Ukończyłem mechanikę i budowę maszyn pod kierunkiem-komputerowe systemy inżynierskie. Chciałbym iść inną drogą na informatykę od zawsze mnie interesowały te tajniki :)

1
nemne napisał(a):

Pytam się o te specjalności bo każda mnie interesują, a wiem ze nie na wszystkie specjalności jest zapotrzebowanie na rynku.

Na rynku jest zapotrzebowanie na specjalistów, a nie specjalności ze studiów.

0

No wiadomo, że specjalistów. Ale można skończyć taką specjalność być super dobrym specjalistą a zatrudnienia nie ma wcale.

1

Nie, nie można. Po studiach NIE jest się żadnym specjalistą. Jeśli liczysz na to, że na studiach przygotują Cię do pracy, to się bardzo rozczarujesz.

1
datdata napisał(a):

A chciałbym, żeby to był fajny zawód, bezstresowny i mógł zarabiać spokojnie i o nic się nie martwić.

Zła branża.

To jaką branże polecasz? ... chwila, wydaje mi się, że taka branża raczej nie istnieje.

Wsród wszystkich dobrze opłacanych branż trzeba nieźle się napracować na starcie, a póżniej oczywiscie nadal ciągle sie rozwijać, aby nie zostać w tyle.
Taki prawnik, lekarz, pilot samolotów pasażerskich, oficer wojskowy, inżynier (mechanik, budownictwa, wszyscy :D) mają w pracy ogólnie mówiąc zapierdol. Jednak ku pokrzepieniu serc zgarniają za to wszystko godziwe i dobre pieniądze co pozwala na ciekawe i bogate życie poza pracą, która momentami może okazać sie nudna.

Patrząc z kompletnie odwrotnej perspektywy, te słabo opłacane zawody wcale nie ustępują tym powyżej jeżeli chodzi o poziom stresu, a szczególnie zapierdol w robocie.
-> Sam pracowałem kilka miesięcy jako kurier. Praca potwornie męcząca, trzeba być bardzo zdyscyplinowany i ogarnietym zeby ogarnac swój rejon w 10h, bo to od ciebie zalezy w ile sie wyrobisz. Jednak w takich firmach praca nie polega tylko na rozwozeniu paczek, ale takze na ich odbieraniu od klientów, takze do godz. 16 ciagle nie wiesz ile jeszcze przyjdzie zlecen do odbioru, co w hardcorowych przypadkach moze przedłuzyc prace o dobrych kilka godzin. W efekcie czesto na rejonie siedzisz około 10h - podczas których ledwo wycisniesz 20 min na jakis posiłek, zarabiając przy dobrych wiatrach 2700-3000 netto. <-
W jakis spozywczakach, magazynach też trzeba się namęczyc poświecając ogrome ilości godzin na prace - zarabiając przy tym grosze, dzięki czemu nie mamy szans na godne i ciekawe życie poza pracą, bo ciągle martwimy sie wlasnie o te nieszczęsne pieniądze.

Ale po co te moje wypociny, ktoś zapyta..

Otóż sam (obecnie mam 20lat) miałem i nadal mam dylemat jaką drogę zawodową wybrać. Myślałem juz dosłownie o wszystkim, gdzie w rekrutacji głównym czynnikiem jest matematyka - Szkoła oficerska, pilot, inz. mechanik itp. Zacząłem wchodzić na fora tematyczne tego typu jak to i pochłaniałem je cały dniami, poznając daną branże w tym jej plusy i minusy. I dosłownie WSZĘDZIE prędzej czy póżniej padają teksty typu:
-chcesz tylko zarobic - zła branża!
-chcesz bestresowej roboty - zła branża!
-chcesz o nic sie nie martwić - zła branża!
Dokładnie to samo zdanie pada i w tym temacie. No to Panowie co w takim razie robić w życiu? Bo jak na razie to wszędzie widzę tylko postawę typu "u sąsiada trawa jest bardziej zielona".

-oraz, że do tego (wybrany, jakikolwiek zawód) potrzeba mieć tą pieprzoną PASJĘ!

Od miesiąca też zastanawiam się nad informatyką i dokładnie tak jak opisałem powyżej trafiłem na wasze forum. I co znalazłem?
-praca mega nudna, ciagle trzeba się rozwijac, nie jest to dla każdego (potrzebna pasja) i teksty typu "zła branża"...

W moim wypadku nie czyje zadnego powołania, komputer głownie używam tylko do przeglądania internetu (chociaz pare lat temu zamowiłem same czesci i sam przy pomocy tutoriala złozyłem sobie "peceta" co bylo łatwe i dosyc ciekawe) z matematyką nie mam problemow, w programowanie nigdy się nie bawiłem, nawet w szkole mialem gdzies zajęcia z jakiegos exela itp; ale od 2 tygodni uczę sie Javy i zobaczymy co bedzie; jednak wiem po sobie, że jak na coś poświece czas to jestem w stanie bez problemu się tego nauczyć. Tylko moim problemem jest - co jest tym CZYMŚ?!

I tak, dokładnie jak na razie jedyną motywacją dla mnie są zarobki programistów, bardzo dobre jak widać już na samym starcie. -> spodziewam się, że za takie zdanie pójdzie w moja strone fala krytyki. Jednak Panowie jak to jest z Wami czy dobrze opłacani programisci to sami pasjonaci, którzy swój pierwszy program napisali w wieku 13 lat? Nie ma wśród was ludzi traktujacych tego zwyczajnie jako dobrze płatną prace (coś jak rzemiosło przeznaczone do zarabiania?), nauczyli sie tego co potrzeba, w miare mozliwosci sie rozwijają oraz wykonuja dobrze swoje obowiazki. Moze ta praca jest dla nich mega nudna - ale w przeciwieństwie do 80% (?) Polaków mają tą cudowną możliwośc a raczej przywilej na ciekawe i pełne pasji zycie poza pracą, dzięki wspomnianym juz bardzo wysokim zarobkom! Pace traktuja jako coś co trzeba wykonac, bez zbednego marudzenia, a na relaks przychodzi czas po pracy.

Już widze komentarze, że jak czegos nie lubisz to praca bedzie cie meczyc przez co zginiesz na rynku pracy wsród przeciętniaków i nie masz szans na dobre zarobki! Dlatego nie wybieraj informatyki.
Czy aby na pewno?

Jak juz pisałem, dosłownie wszędzie trzeba kilka lat ładnie sie natyrac, siedziec nad książkami itp. Można nie lubic tej dziedziny, jednak napędzani wizją dobrych zarobkow działamy, uczymy sie i traktujemy to bez emocji - jako srodek do celu, którym np. są podróze po świecie. Co by nie mówić, trzeba duzo poswiecic, jednak po kilku latach jestesmy szcześliwi realizując prawdziwe pasje, dzieki pieniądzom zarobionym w mega nudnej robocie np. jako programista.
Z drugiej strony powołujac sie na brak pasji, odrzucamy np. taka informatyke, w konsekwencji sami nie wiem co mamy robic, bo oglnie to do żadnej branzy nas nie ciagnie (mozna powiedziec ze tak wlasnie sie czuje) az w biegiem lat trzeba sie usamodzielnic i trafiamy do roboty która nas wkurza i jest mega nudna - jednak w tym wypadku zarabiamy gorsze i nie mamy szans - tego przywileju, ludzi pracowitych, którzy mieli priorytety w życiu - na ciekawe i pełne relaksu życie poza godzinami pracy!

0

Slashy masz całkowitą racje, ale w ten sposób dochodzimy tylko do oczywistego choć smutnego wniosku, że niestety znaczną większość z nas chcąc nie chcąc stanie się tymi przeciętniakami, co pięknie pokazuje np. rozkład Gaussa. W końcu wszyscy nie będą świetnie opłacanymi specjalistami w sytuacji gdy nie zepną pośladów i nie "poświęcą" się danej dziedzinie. I tyczy się to dokładnie WSZYSTKICH branży! Dlatego wkurza mnie to podejście, które opisałem powyżej typu "zła branża".

Ogólnie widze to tak:

  • albo trzeba mieć zajebista zajawke i juz od wczesnych lat rozwijać sie w danej dziedzinie lub miec jakiegos mentora w postaci ojca, wujka, brata - który wdraża nas w dany temat,
  • bo w wieku 20+ z podejsciem takim jakie nawet i ja obecnie reprezentuje, czyli sam nie wiem co mam robić chociaz intensywnie poszukuje to obiektywnie patrząc szanse na zostanie super dobrze opłacanym specjalistą są powiedzmy średnie.

No i ogólnie nawet przeciętniacy w informatyce na zarobki narzekać chyba nie muszą :P

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0