Temat pracy dyplomowej

Odpowiedz Nowy wątek
2010-10-22 14:08
0

Witam,

Stanąłem przed wyborem tematu inżynierskiej pracy dyplomowej i ciekawi mnie czym się kierowaliście
wybierając temat dla siebie??

Pozdrawiam

Pozostało 580 znaków

2010-10-22 14:25
_ITI_
0

Use the force emilios8. Let go. Trust me.

Pozostało 580 znaków

2010-10-22 15:03
0

Taaaak teraz już wiem ;-)

Od razu wiedzieliście z czego i u kogo pisać? Zwracaliście uwagę na dostępność literatury?

Pozostało 580 znaków

2010-10-22 15:59
0

A nie masz własnych zainteresowań nadających się na temat pracy? Jak nie to ból...


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2010-10-22 16:04
0
donkey7 napisał(a)

A nie masz własnych zainteresowań nadających się na temat pracy? Jak nie to ból...

Racja. Wybierz temat, który chcesz zgłębić i go zgłębiaj. Pod tym kątem wybierz promotora, a literaturą się nie przejmuj - w wyjątkowych przypadkach, gdy brak literatury, promotor zazwyczaj przepuszcza pracę z mniejszą ilością pozycji w bibliografii niż "przepisowe minimum".

Pozostało 580 znaków

2010-10-22 18:24
0

Mój promotor na pierwszym spotkaniu udostępnił mi całą literaturę jaką miał na temat.

Temat wybierz koniecznie zgodny z twoimi zainteresowaniami. Tylko tak można mieć jakąkolwiek przyjemność z pisania pracy. Zgłębiać dogłębnie temat, który cię nie interesuje to koszmar.

A ja przy wyborze mojej dodatkowe kryterium jeszcze sobie dałam - żeby zrobić coś, czego jeszcze nie było :)

Pozostało 580 znaków

2010-10-22 22:59
0

Ja byłem jak raper - temat napisało mi życie. ;) Po prostu był związany z moją sytuacją i zainteresowaniami. Teraz będę go kontynuował, bo jest w zasadzie "informatyczno niewyczerpywalny".
Na literaturę nie zwracałem uwagi - coś o projektowaniu systemów, coś o konkretnych technologiach, trochę o dziedzinie problemu i tyle.

aurel napisał(a)

A ja przy wyborze mojej dodatkowe kryterium jeszcze sobie dałam - żeby zrobić coś, czego jeszcze nie było :)

No to gratuluję, bo trudno teraz coś nowego zrobić. :)
Tylko z tym się chyba wiąże pewne ryzyko. Bo nowe wynalazki lepiej chyba robić samemu, żeby w razie czego zyski mieć dla siebie, a nie dzielić się z uczelnią.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2010-10-23 11:57
0

No to gratuluję, bo trudno teraz coś nowego zrobić.

Oczywiście, że nie trudno. Trzeba mieć tylko ambitny pomysł i realizację. Proste i niewymagające wielkiego wysiłku pomysły są w zasięgu tylu ludzi, że ciężko liczyć na pierwszeństwo.

Najwięcej nowych komercyjnych pomysłów widzę w przetwarzaniu rozproszonym/ równoległym/ wirtualizacji.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2010-10-25 12:46
_ITI_
0

W ogóle się literaturą nie interesowałem. Nie miałem pojęcia o czym pisać to poszedłem do ludzi, którzy zajmują się administracją i projektami dla uczelni i spytałem, czy czegoś im nie trzeba. Dostałem dwie propozycje: bardziej teoretyczną i bardziej praktyczną. Wybrałem tę drugą, bo robić dla samej idei robienia nie lubię. Sam temat niekoniecznie trafił w moje gusta, ale miał sporo pułapek więc całkiem przyjemnie mi się pracowało.
Druga sprawa to opisanie tego dla potomnych :|. O ile część praktyczna była jakimś wyzwaniem i ciągłe szukanie pułapek i dziur motywowało do dalszej pracy to pisanie opowiadania było prawdziwą torturą(dla mnie przynajmniej). Żeby to jeszcze miało jakąś fabułę ;P.

Pozostało 580 znaków

2010-10-26 16:59
0
somekind napisał(a)

No to gratuluję, bo trudno teraz coś nowego zrobić. :)
Tylko z tym się chyba wiąże pewne ryzyko. Bo nowe wynalazki lepiej chyba robić samemu, żeby w razie czego zyski mieć dla siebie, a nie dzielić się z uczelnią.

Eee tam, w efekcie mam temat ambitny, ale niedochodowy ;)
Implementacja mechanizmów sieci RPR na kartach SOHO - nikomu się to nie przyda, bo wszyscy kochają Ethernet.

A na uczelni zostanie, to może chociaż studenci sobie się pobawią na tym.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0